Daniel Ricciardo przyjął przeprosiny Maxa Verstappena za ich kolizję w wyścigu Formuły 1 o GP Węgier.
Nastolatek wyjątkowo rzadko okazuje skruchę, ale tym razem przeprosił.
Ricciardo chociaż był wyraźnie zdenerwowany na Holendra, pogodził się z nim.
„Max mnie przeprosił i wziął na siebie całą winę. Akceptuję to oraz jego przeprosiny". - cytuje Australijczyka niemiecki magazyn Auto Bild. „To dla mnie zamknięta sprawa. Teraz zresztą już nic nie można zmienić".Według holenderskich mediów Verstappen nie poszedł do Ricciardo z pustą ręką. Wziął ze sobą dwie butelki zimnego piwa.