Daniel Ricciardo zaprzeczył, aby Red Bull miał sposób na odrobienie swojej dużej straty w konkurencyjności do Mercedesa i Ferrari w Formule 1.
W pierwszej sesji kwalifikacyjnej podczas sezonu 2017 bolidowi Czerwonych Byków zabrakło aż 1,297 sekundy do pole position, w drugiej jeszcze więcej - 1,355 sekundy. Mimo tak dużego deficytu tempa, słynny konsultant teamu Helmut Marko stwierdził niedawno, że Ricciardo oraz Max Verstappen powinni móc rywalizować o zwycięstwa, gdy Red Bull wprowadzi nową wersję swojego samochodu i otrzyma usprawnioną wersję silnika Renault. Zmienione auto ma pojawić się na majowe GP Hiszpanii, zmodyfikowana jednostka napędowa na czerwcowe GP Kanady.
Jednak Ricciardo aktualnie nie widzi szans na szybkie dogonienie liderów przez swoją stajnię.
„Nie szukamy 0,3 - 0,4 sekundy, a więcej niż sekundę na okrążeniu - nie da się tego odrobić z dnia na dzień". - powiedział Australijczyk cytowany przez portal Motorsport.com.
„Zawsze czujemy, że gdy tylko dojdziemy do europejskiej części sezonu, sprawy zaczną układać się dla nas lepiej. Chciałbym powiedzieć, że do zawodów w Barcelonie zmniejszymy naszą stratę do poziomu poniżej sekundy i potem będziemy ją stopniowo niwelować".
„Spodziewaliśmy się być bliżej. Aktualnie jesteśmy za daleko, jeszcze nie mamy zdecydowanej recepty, która pozwalałaby nam powiedzieć »do tego wyścigu będziemy dysponować ich tempem«".