Daniel Ricciardo oddala sugestie, że grozi mu rola "kierowcy numer 2" w Red Bullu.
Czerwone Byki wczoraj ogłosiły przedłużenie kontraktu ze swoim gwiazdorem Maxem Verstappenem do końca sezonu 2020 Formuły 1 - i kolejny raz w ostatnim czasie publicznie zasygnalizowały chęć budowania teamu wokół świetnego Holendra.
Co na to Ricciardo? Australijczyk bagatelizuje całą sprawę. Jak tłumaczy, jego partner już jest liderem stajni, ale wyłącznie pod względem wizerunkowym.
„Jeśli chodzi o obecność w mediach, na pewno (Verstappen) przykuwa wiele uwagi". - mówi. „Natomiast co do sytuacji wewnątrz zespołu, dostawania nowych części do bolidu i tego typu rzeczy, zawsze byliśmy traktowani równo".„Z tego co wiem tutaj chodzi o medialność, o nic związanego z wewnętrznymi sprawami ekipy. Więc w porządku, nie mam z tym problemu".