Daniel Ricciardo przełyka gorycz porażki poniesionej na zawodach Race of Champions ostatniego weekendu na Stadionie Olimpijskim w Londynie.
Trzeci kierowca poprzedniego sezonu Formuły 1 nie mógł się doczekać debiutu w Wyścigu Mistrzów, ponieważ jak tłumaczył chciał przypomnieć o swojej wyższości nad byłym czterokrotnym mistrzem świata F1 i asem Ferrari Sebastianem Vettelem, którego sensacyjnie przyćmił zeszłego roku w Red Bullu.
Australijczyk jednak przegrał z Niemcem podczas piątkowego Pucharu Narodów.
W rywalizacji indywidualnej też odpadł od razu, wyeliminowany przez Nico Hulkenberga.
Tymczasem Vettel najpierw razem z Hulkenbergiem poległ dopiero w finale Nations Cup, a następnie zwyciężył turniej indywidualny.