Daniel Ricciardo ma nadzieję, że znany konsultant Red Bulla - Helmut Marko przesadził przewidując aż 1,2-sekundową stratę bolidu zespołu na długim odcinku nowego toru Formuły 1 w Baku, gdzie nadchodzącego weekendu odbędzie się GP Europy.
Pętla w stolicy Azerbejdżanu ma aż około 2,2-kilometrowy fragment pokonywany bez odjęcia pedału gazu. Choć silnik Renault napędzający samochód Red Bulla ostatnio stał się lepszy o mniej więcej pół sekundy na okrążeniu na przeciętnym torze i na wyjątkowo wymagającym koni mechanicznych obiekcie w Montrealu Ricciardo stracił w kwalifikacjach mniej niż 0,4 sekundy do najszybszego Lewisa Hamiltona, Marko zapowiedział zaskakująco słabe osiągi jednostki francuskiego koncernu na Baku City Circuit.
Austriak mówiąc o 1,2 sekundy powoływał się na dane z komputerowych symulacji, ale Ricciardo nie chce się wierzyć w podaną wartość.