Daniel Ricciardo nie rozważa opuszczenia Red Bulla w Formule 1 mimo spadku konkurencyjności swojego zespołu, obawiając się powtórzenia historii Fernando Alonso.
Alonso przed sezonem 2015 odszedł z Ferrari, które tymczasem odbudowało się po fatalnym sezonie 2014, wygrało trzy wyścigi i zapowiada położenie kresu dominacji Mercedesa w sezonie 2016. Natomiast Hiszpan zajął dopiero 17. miejsce w tegorocznej klasyfikacji generalnej kierowców jako zawodnik McLarena, pogrążonego słabym i awaryjnym silnikiem Hondy.
Ricciardo ma nadzieję na odrodzenie Red Bulla w 2017 roku dzięki szykowanej rewolucji w przepisach technicznych F1 albo alternatywnej jednostce napędowej, choć ostateczną decyzję ws. swojej przyszłości w ekipie byłych 4-krotnych mistrzów świata zostawia na następny sezon, który jest ostatnim w jego obecnym kontrakcie z Czerwonymi Bykami.