Bolidy Formuły 1 prawdopodobnie nie przejdą wszystkich zapowiadanych wcześniej zmian na sezon 2017 i przyśpieszą co najwyżej o 3 sekundy, donosi BBC Sport.
Podobną informację podał niemiecki magazyn Auto Motor und Sport.
Według obu źródeł, na ostatnim zebraniu Technicznej Grupy Roboczej większość zespołów zagłosowała za rezygnacją z poszerzenia w przyszłym roku nadwozia samochodu F1 ze 140 do 180 centymetrów.
Bądź co bądź utrzymano pomysły zakładające 2-metrowy rozstaw kół, szersze skrzydła i szersze opony.
Według AMuS, wycofano się jeszcze z planu powiększenia dyfuzora.
Powodem mają być obawy o zbytnie obciążenie opon Pirelli większym dociskiem aerodynamicznym. Jakiś czas temu przestrzegał przed tym Mercedes. Sam producent ogumienia podobno podziela niepokoje mistrzów świata i uprzedził, że niebędne byłoby znacznie większe ciśnienie opon, które przełożyłoby się na mniejszą przyczepność, spowolnienie aut i zbyt dużą rolę aerodynamiki, co z kolei utrudniłoby wyprzedzanie.
Rewolucja techniczna na przyszły rok miała przyśpieszyć F1 nawet o 6 sekund na okrążeniu, ale BBC Sport twierdzi, że teraz czołowi inżynierowie przewidują poprawę tempa o połowę tej wartości.
Ostateczny kształt przepisów na sezon 2017 ma zostać ustalony przed startem tegorocznej rywalizacji.
2016-01-12 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Rewolucja techniczna w F1 na sezon 2017 mniejsza niż zapowiadano?