Bolid Renault w Formule 1 ma tempo wyścigowe zbliżone do samochodu Williamsa, twierdzi szef fabrycznego zespołu francuskiego koncernu Frederic Vasseur.
Renault nie zdobyło ani jednego punktu w dwóch pierwszych wyścigach sezonu 2016, ale w obu żółty samochód obiecująco przedzierał się przez stawkę w rękach Kevina Magnussena. Duńczyk ukończył GP Australii na 12. miejscu mimo przebicia opony na pierwszym okrążeniu, w GP Bahrajnu był 11. choć ruszał za karę z alei serwisowej.
Dodatkowo drugi zawodnik ekipy Jolyon Palmer zajął 11. pozycję w Melbourne, po drodze nadspodziewanie dobrze walcząc z rywalami.
„Naprawdę mogę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem". - stwierdził Vasseur.
„Zespół mocno się stara".
„Natomiast to nie oznacza, że nie mamy nad czym pracować. (...) Kluczem do sukcesu w sportach motorowych jest nie pojedyncza rzecz, a skupianie się na każdym szczególe. Robiąc małe postępy będziemy szli naprzód".„Generalnie jesteśmy w tym miejscu, w którym spodziewaliśmy się być, lecz jednocześnie trochę brakuje nam do tego, gdzie chcemy się znajdować".
„Zdajemy sobie sprawę, że realizujemy długoterminowy projekt, ale nie będziemy siedzieć z założonymi rękoma. Chcę, by każdy w teamie starał się tak samo bez względu, czy rywalizujemy o dziesiąte miejsce, czy o pierwsze. W ten sposób dojdziemy do sukcesu, którego pragniemy".„Są pozytywne sygnały jeśli chodzi o tempo wyścigowe. Jesteśmy nie tak daleko Williamsa i nie tak daleko strefy punktowej".Renault zyskuje wyższą konkurencyjność na dystansie zawodów za sprawą ulepszeń wprowadzonych zimą do swojego hybrydowego silnika V6 turbo.
2016-04-10 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Renault "nie tak daleko Williamsa" w wyścigu