Renault zakończyło tegoroczny program rozwoju swojego hybrydowego silnika V6 turbo w Formule 1 i teraz pracuje nad jego przyszłoroczną wersją.
Jednostka napędowa francuskiego koncernu przed GP Monako została wyposażona w głośną ostatnio technologię Turbulent Jet Ignition, która w nadchodzącym GP Kanady ma pozwolić przyśpieszyć bolidom Red Bulla oraz Renault o około 0,5 sekundy na okrążeniu.
Innowacyjne rozwiązanie opiera się na zastosowaniu w silniku benzynowym komory wstępnej spalania dla uzyskania wysokiej wydajności spalania w komorze głównej ubogą mieszanką paliwa. Nie dysponuje nim już tylko Honda.
Renault wciąż posiada 21 talonów na rozwój motoru w sezonie 2016, jednak dyrektor techniczny działu silnikowego firmy Remi Taffin w wywiadzie dla niemieckiego magazynu Auto Motor und Sport wyznał, że pula ta nie zostanie wykorzystana w całości i jeśli jednostka R.E.16 otrzyma jeszcze jakieś ulepszenia w tym roku, to tylko takie, które okażą się przydatne jej obecnej specyfikacji spośród modyfikacji szykowanych na sezon 2017.Pół sekundy straty do Mercedesa