Red Bull poszedł w ślady rywali i na GP Monako zamontował swojemu bolidowi Formuły 1 kontrowersyjnie wyglądające "skrzydło T" na pokrywie silnika.
Wicemistrzowie świata dopiero co wprowadzili ważny pakiet poprawek do samochodu w Hiszpanii. Ale jak duet McLaren-Honda i Sauber mają ulepszenia również w Monte Carlo.
„Są nowe części w bolidzie". - przyznał wczoraj na konferencji prasowej Daniel Ricciardo. „Mieliśmy usprawnienia w Barcelonie, widzieliśmy, że dało nam to trochę, ale nie tyle, ile oczywiście wciąż chcemy mieć. Mamy więcej elementów na ten weekend, prawdopodobnie też dostosowanych do toru w Monako. Miejmy nadzieję, że da nam to więcej niż dwa tygodnie temu i otworzy szansę, aby zacząć naciskać gości z przodu nieco bardziej".
Mimo nowych poprawek i faktu, że charakterystyka toru w Monako bardzo sprzyja Red Bullowi, spychając na dalszy plan rolę konkurencyjności silnika, "guru" techniczny stajni Adrian Newey wykluczył powtórzenie przez nią zeszłorocznego występu w Księstwie i walczenie o zwycięstwo.Z drugiej strony, na pierwszym czwartkowym treningu Max Verstappen ustąpił tylko o 0,346 najszybszemu Lewisowi Hamiltonowi i wyprzedził drugiego kierowcę Mercedesa - Valtteriego Bottasa.