Red Bull wcześniej zabrał się za konstruowanie bolidu Formuły 1 na 2018 rok, aby uniknąć kolejnego słabego początku sezonu.
Czerwone Byki rozpoczęły tegoroczny sezon samochodem wyraźnie odstającym od maszyn Mercedesa i Ferrari, choć wielu typowało, że z pomocą rewolucji technicznej w mistrzostwach wrócą na szczyt.
Zespołowi udało się poprawić konkurencyjność modelu RB13, ale na walkę o tytuły jest już za późno.
Szef teamu Christian Horner tłumaczył słabe osiągi wyjściowe bolidu błędem w korelacji pomiędzy tunelem aerodynamicznym, CFD i torem, tak czy inaczej ekipa postanowiła ruszyć z pracami nad następnym autem z większym wyprzedzeniem.
„Zawsze wydawało mi się, że mamy wolne początki sezonu, szczególnie odkąd jestem w zespole. Ale z tego co wiem nie jest to celowe". - mówi Daniel Ricciardo.