Renault nie może przekonać Red Bulla, aby odstąpił mu Carlosa Sainza Juniora w Formule 1, napisał portal Motorsport.com.
Trzy miesiące temu media donosiły o możliwości przejścia syna słynnego rajdowca do Renault na sezon 2017, ale zaraz potem ogłoszono pozostanie Hiszpana w Toro Rosso - juniorskiej ekipie Red Bulla.
Zwykle dobrze poinformowany Motorsport.com powołując się na swoje źródła tłumaczy teraz, że Renault faktycznie na poważnie zainteresowało się Sainzem Juniorem - i obecnie ponownie o niego zabiega. Ponieważ już wie, iż nie pozyska ani Stoffela Vandoorne'a, ani Sergio Pereza, ani Valtteriego Bottasa.
Jednak choć Red Bull pobiera silniki od francuskiego koncernu, nie chce oddać mu swojego kierowcy.
„Carlos ma kontrakt z Red Bullem i nie sądzę, aby Red Bull pozwolił mu odejść gdzie indziej, biorąc pod uwagę jak w niego zainwestował, odkąd Carlos zaczął się ścigać jednomiejscowymi bolidami". - powiedział szef Toro Rosso, Franz Tost.
„Dziś jest profesjonalistą na wysokim poziomie i nie widzę powodu, dla którego miałby zostać komuś oddany. Toro Rosso potrzebuje Carlosa: jest szybki, utalentowany. W 2017 roku będziemy potrzebować zawodnika jego kalibru".