Red Bull liczy na dogonienie szybkości Ferrari i Mercedesa w Formule 1 z pomocą dużego usprawnienia do silnika Renault, planowanego na czerwcowe GP Kanady.
Czerwone Byki były typowane na realnego kandydata do przerwania dominacji Mercedesa po rewolucji technicznej w królowej sportów motorowych na sezon 2017, ale nie imponowały na zimowych testach, ani podczas GP Australii. W kwalifikacjach na Albert Park bolid austriackiego zespołu stracił aż 1,297 sekundy do Srebrnej Strzały i 1,029 sekundy do samochodu Ferrari.
Red Bull czeka na poważne ulepszenie do jednostki napędowej Renault szykowane na siódmą rundę sezonu. Poprzedzi je mniejsze na piątą, czyli GP Hiszpanii.
Byli 4-krotni mistrzowie świata zdają sobie sprawę, że zdecydowanych poprawek wymaga również ich nadwozie. Takowe też mają się pojawić.