Kimi Raikkonen ostatniej niedzieli przegrał pojedynek z Sebastianem Vettelem o zwycięstwo w wyścigu Formuły 1 o GP Monako zdaniem niektórych przez ingerencję Ferrari. Wczoraj Fin pokazał Niemcowi kto jest lepszy - na boisku.
"Iceman" zdobył aż trzy gole.
Vettel zaś nie tylko ani razu nie pokonał bramkarza, ale miał też wstydliwe momenty, jak ten z 0:18, gdy chcąc strzelić zwyczajnie nie trafił w piłkę...
Dodajmy, że między zawodnikami Ferrari już nie wiało chłodem tak, jak na podium GP Monako. Wspólnie się śmiali.