Kimi Raikkonen mimo niechęci został wysłany przez Ferrari na dwudniowe testy deszczowych opon Pirelli w Formule 1, które ruszyły dzisiaj na torze Paul Ricard.
Fin narzekał na perspektywę powrotu do kokpitu już w styczniu i zapowiadał rezygnację z udziału w zajęciach. Jednak Ferrari zadecydowało, że we Francji będą pracować i Sebastian Vettel, i "Iceman".
W dwudniowych testach uczestniczą jeszcze Red Bull oraz McLaren. Pierwszy z wymienionych zespołów także delegował swoich podstawowych kierowców - Daniela Ricciardo oraz Daniiła Kwiata, zaś drugi rezerwowego Stoffela Vandoorne'a.