Kimi Raikkonen bagatelizuje awarie nowego bolidu Ferrari na zimowych testach Formuły 1 przed sezonem 2016.
Na pierwszych testach w zeszłym tygodniu włoski zespół zdołał przejechać dystans prawie o połowę krótszy niż Mercedes, pierwszego dnia drugich zajęć czerwony samochód w rękach Raikkonena pokonał równo 100 okrążeń mniej od Srebrnej Strzały, zatrzymany przez problem ze skrzynią biegów.
Jednak Fin zachowuje spokój.
„Oczywiście mogłoby być nieco lepiej na tym etapie - ale to testy, które służą sprawdzaniu różnych rzeczy". - tłumaczył.
„Jeżeli coś się zepsuje, możemy to naprawić, wciąż mamy czas".
„Co roku jest tak samo, przynajmniej z tego co pamiętam; ciśniesz, ciśniesz i ciśniesz, a gdy w końcu występuje awaria, usuwasz ją".