Kimi Raikkonen podejrzewa, że kibice uważają ludzi w Formule 1 za "głupków", biorąc pod uwagę, jak dużo jest w niej polityki i "bzdur".
Królowa sportów motorowych na początku sezonu 2016 na własne życzenie ma zamieszanie z nowym formatem kwalifikacji, który został uznany za nietrafiony, mimo to nie wycofano go na GP Bahrajnu - w rezultacie braku jednomyślności, czy przywrócić stare zasady w pełni, czy częściowo.
Raikkonen nie kryje zirytowania, z drugiej strony jak twierdzi sytuacje tego typu nie są żadną nowością w najbardziej prestiżowej serii wyścigowej świata.
„Jest tylko polityki i bzdur w F1, że to czasami szalone. Ludzie z zewnątrz muszą patrzeć na nas i myśleć »Co za głupki, co oni wyprawiają?«". - powiedział nie owijający w bawełnę najstarszy kierowca w stawce.
„Nie jest to dobre dla nikogo, ale niestety taka jest Formuła Jeden - od lat. Teraz więcej się o tym mówi, ale 10 lat temu też była polityka. Tylko ewoluowała".Były mistrz świata, który kilka lat temu opuścił F1 i spróbował startów m. in. w NASCAR, a także testował prototyp Le Mans, jednocześnie jednak wstawił się za "Jedynką" stwierdzając wbrew opiniom niektórych, że cały czas góruje nad innymi seriami wyścigowymi w aspekcie sportowym i technologicznym.
„Jeśli chcesz się ścigać na torze, wówczas F1 wciąż jest tą najwyższą kategorią i ma najszybsze samochody". - mówił.
„Oczywiście niektóre rzeczy mogłyby być lepsze, ale jeśli spojrzysz na wyścigi na torze, Formuła 1 nadal jest tam, gdzie powinna się znajdować".
2016-04-03 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Raikkonen: Ludzie w F1 muszą wyglądać na głupków