Szef Ferrari w Formule 1 Maurizio Arrivabene stanowczo zapewnił, że zmodyfikowany silnik włoskiej marki na sezon 2016 "jest ok", mimo ostatniego nagromadzenia się problemów z nim na zimowych testach.
Ferrari na pierwszych testach przejechało dystans prawie o połowę krótszy niż Mercedes, a wczoraj hybrydowa jednostka napędowa V6 turbo Scuderii szwankowała naraz w bolidach Saubera i Haasa.
Haas w środę nie jeździł w ogóle przez kłopoty z turbosprężarką, dodatkowo dzień wcześniej pokonał tylko 23 okrążenia w rezultacie problemów z układem paliwowym.
Z kolei fabrycznemu zespołowi Ferrari popsuła się we wtorek skrzynia biegów.
Ekipa z Maranello chcąc odrobić stratę w osiągach do Mercedesa poważnie przebudowała swój silnik na ten rok, ale Arrivabene zdecydowanie oddalił spekulacje, jakoby przedobrzyła ze zmianami.
„Nie chcemy być aroganccy, pozostajemy pokorni i wciąż stąpamy twardo po ziemi - ale szczerze mówiąc nie martwię się". - powiedział.
„W bolidzie F1 musi być ponad 40 tysięcy części. To normalne, że niektóre z nich trzeba przetestować i zweryfikować".
„Jednak co do jednostki napędowej - mówię to wszystkim krytykantom - jest ok".
2016-03-03 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Przebudowany silnik Ferrari "jest ok"