Honda nie może się nadziwić, jak duży progres już zrobiła razem z McLarenem odkąd ponownie połączyli siły w Formule 1.
Dostarczany McLarenowi od 2015 roku hybrydowy silnik V6 turbo Hondy początkowo był zupełnie niekonkurencyjny i ciągle się psuł. Zespół zakończył poprzedni sezon na przedostatnim miejscu w klasyfikacji generalnej konstruktorów.
W tym walczy z Toro Rosso o 6. pozycję, a zeszłego miesiąca na sprzyjającym mu torze Hungaroring był już nawet czwartą siłą w stawce.
Mówi się, że jednostka napędowa Hondy może być już porównywalna lub lepsza od ubiegłorocznego motoru Ferrari pracującego w aucie Toro Rosso.
„Patrząc na realny postęp, który wykonaliśmy jako Honda i jako zespół, jest on niewiarygodny". - powiedział portalowi F1i szef japońskiego koncernu w królowej sportów motorowych Yusuke Hasegawa.