Podczas wczorajszego GP Singapuru jak w poprzedniej edycji wyścigu kierowcy Formuły 1 musieli uważać na pieszego na torze.
W zeszłym roku nocne zawody zakłóciła wizyta na trasie pijanego fana. Teraz małą gwiazdą Grand Prix został jeden z porządkowych obiektu.
Gdy nastąpił restart wyścigu po wypadku Nico Hulkenberga na starcie, porządkowy przebiegł tuż przed pędzącymi bolidami.
„Tak, to było dosyć straszne, na pewno". - komentował Nico Rosberg, który prowadził stawkę.
„Myślę, że nie spodziewał się restartu tak samo jak my, bo wznowiono wyścig dosyć nagle".
„Nie było miło widzieć, jak ktoś przebiega mi drogę, gdy jadę 300 km/h. Starałem się przejechać bezpiecznie, tyle. Na pewno straciłem trochę czasu".Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) sprawująca pieczę nad zawodami F1 obwiniła za całą sytuację obsługę toru.
Przypomnijmy, że na pętli Marina Bay pojawił się intruz także podczas sobotniego treningu - wówczas była nim duża jaszczurka.
2016-09-19 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Porządkowy toru w Singapurze przebiegł tuż przed rozpędzonymi bolidami