Pirelli zaprzeczyło spekulacjom, jakoby przygotowując opony na sezon 2017 Formuły 1 specjalnie dostosowało je do preferencji Ferrari.
Ferrari, które nie zdobyło mistrzowskiego tytułu od prawie dekady, tego roku trochę niespodziewanie przerwało dominację Mercedesa i po sześciu wyścigach prowadzi w klasyfikacji generalnej konstruktorów, a Sebastian Vettel jest liderem tabeli łącznej kierowców. Podczas ostatniego GP Monako włoska stajnia wywalczyła dublet.
Najbardziej widoczną przewagą Ferrari nad Mercedesem jest lepsze "dogadywanie się" z nowym ogumieniem Pirelli. Podczas gdy Srebrne Strzały mają z nim bardzo duże problemy, ekipa z Maranello imponuje w wykorzystywaniu opon jak mało który team.
Dlatego pojawiły się podejrzenia, że opony Pirelli zwyczajnie są zrobione pod czerwony bolid. Głosy tego typu oddala sam Marco Tronchetti Provera, drugi najważniejszy człowiek w firmie z Mediolanu.