Pirelli wierzy w zobaczenie tego roku w Formule 1 wyścigów na więcej niż jeden pit-stop.
Włoska firma przygotowała na sezon 2017 nie tylko szersze, ale i dużo wytrzymalsze opony. Od razu uprzedzała, że podczas większości zawodów kierowcy prawdopodobnie będą wymieniać je tylko raz.
Było tak w GP Australii. Reprezentujący Pirelli w królowej sportów motorowych Mario Isola przyznał, że na torze Albert Park odnotowano nawet mniejsze zużycie ogumienia niż przewidywano.
Degradacja opon ma jednak rosnąć wraz z rozwijaniem bolidów i przyśpieszaniem ich. Według Pirelli do tego stopnia, że w drugiej połowie sezonu zaczną pojawiać się zawody na dwa postoje.
„Oczywiście samochody będą szybsze, a to oznacza większe obciążanie opon i większe zużywanie się ich". - tłumaczy Isola.
„(...) Więc będziemy mieć większą degradację w drugiej części sezonu, aczkolwiek wciąż mieszczącą się w wymaganym od nas zakresie".
„Będą wyścigi na dwa pit-stopy. Nie jest powiedziane, że wszystkie zawody będą na jeden postój. Oczywiście jeśli wymienisz Monako, mogę od razu powiedzieć, że tam będziemy mieć jeden pit-stop!"„Natomiast w przypadku wyścigu na Suzuce, na Spa, na torach bardziej wymagających dla opon, będziemy mieć zawody z dwoma zjazdami".
„Ale też nie uważam, że jeden pit-stop automatycznie oznacza nudny wyścig. Mieliśmy dość interesujący pojedynek w Australii między Sebastianem (Vettelem)
i Lewisem (Hamiltonem)
". - dodał.
2017-04-07 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Pirelli zapowiada wyścigi F1 na dwa pit-stopy w drugiej połowie sezonu