Pirelli zasugerowało opuszczenie Formuły 1 po sezonie 2016, jeśli najpopularniejsza seria wyścigowa świata nie porozumie się dzisiaj w sprawie testów ogumienia na sezon 2017.
Włoski producent ma przygotować F1 na przyszły rok zupełnie inne opony, przede wszystkim szersze od obecnych, dostosowane do bolidów nowej generacji.
W związku z tym domaga się, aby umożliwiono mu zrealizowanie odpowiedniego programu testów na torze w najbliższych miesiącach.
Podczas GP Chin uzgodniono plan zakładający testowanie opon od lipca przez 25 dni, najpierw z wykorzystaniem bolidów sprzed sezonu 2015, a następnie przy użyciu zeszłorocznych samochodów, przebudowanych pod kątem imitowania aut na sezon 2017.
W zajęciach mają uczestniczyć pojazdy pięciu zespołów: Mercedesa, Ferrari, Red Bulla i dwóch stajni z trójki Williams, McLaren-Honda, Force India.
Wszystko wymaga jeszcze zmiany przepisów Formuły 1, którą ma zatwierdzić dziś Komisja F1. Potrzeba do tego zgody każdego z jej członków.
Pirelli ostrzegło, że w przypadku fiaska głosowania zwyczajnie zostanie za mało czasu na naszykowanie nowych opon należycie, w rezultacie nie podejmie się opracowania ich.
„Jeśli nie dostanę e-maila z informacją o zatwierdzeniu testów, albo jakąś inną pozytywną wiadomością, będziecie kontaktować się ze mną w związku z innym zawiadomieniem". - powiedział mediom szef firmy z Mediolanu w sportach motorowych Paul Hembery.
„(...) Wówczas ktoś inny będzie mógł się podjąć tego wyzwania. W życiu można robić mnóstwo innych rzeczy".Portal Motorsport.com napisał, że Pirelli wcześniej zagroziło odejściem z F1 w liście przesłanym FIA.
Formuła 1 już wybrała Pirelli na dostawcę opon w latach 2017-2019, ale FIA wciąż nie ma podpisanej umowy z tym przedsiębiorstwem.
Pirelli żąda testów tym bardziej, gdy zobaczyło problemy Michelin w MotoGP.
2016-04-18 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Pirelli grozi odejściem z F1