Pirelli ma zorganizować jeszcze jedne testy swoich nowych opon dla Formuły 1 przed sezonem 2017, aby dopracować deszczowe ogumienie.
Włoski producent szykuje na ten rok zupełnie inne opony, między innymi szersze o 1/4. Dlatego umożliwiono mu testowanie ich w zeszłym roku na torze przez 24 dni, bolidami Mercedesa, Red Bulla i Ferrari z sezonu 2015 - przerobionymi tak, by symulowały samochody nowej generacji.
Pirelli jednak poprosiło o dodatkową sesję testową przeznaczoną deszczówkom i dostało na nią zgodę. Nie wiadomo, gdzie i kiedy odbędą się zajęcia, ale portal Motorsport.com donosi, że potrwają dwa dni i zostaną przeprowadzone znów z użyciem przerobionego bolidu któregoś z trzech najlepszych zespołów.
Przypomnijmy, że kierowcy F1 już wielokrotnie narzekali na słabe odprowadzanie wody przez deszczowe opony Pirelli, ostatnio po ulewnym GP Brazylii 2016.
Tymczasem w sezonie 2017 ogumienie to powinno odgrywać większą rolę niż dotychczas, ze względu na plan zastąpienia lotnego restartu wyścigu ruszaniem z pól startowych, gdy mokre warunki zmusiły do użycia samochodu bezpieczeństwa od początku wyścigu.Ryzyko zimnych opon