Papież Franciszek przyjął prośbę modlitwy za Michaela Schumachera złożoną mu przez prezydenta FIA - Jeana Todta.
Były 7-krotny mistrz świata Formuły 1 nie mówi i nie porusza się od dramatycznego wypadku na nartach, do jakiego doszło ponad dwa lata temu we francuskich Alpach. Niemiec doznał wtedy poważnych uszkodzeń mózgu.
Todt, który świętował z Schumacherem tytuły w Ferrari jako szef włoskiego zespołu i jest przyjacielem 47-latka, wykorzystał w tym tygodniu spotkanie z papieżem do porozmawiania z nim na temat "Schumiego".
„Spytałem Jego Świątobliwość, czy chciałby pomodlić się za Michaela i chętnie się zgodził". - powiedział Todt w wywiadzie dla Watykańskiego Radia.