Jolyon Palmer jest zdeterminowany zacząć uzyskiwać lepsze wyniki w Formule 1, aby utrzymać się w składzie kierowców Renault.
Na 26 dotychczasowych startów Brytyjczyk zapunktował tylko jeden raz. W sezonie 2017 sztuka ta jeszcze mu się nie udała.
Media spekulują, że 26-latek może stracić posadę nawet jeszcze przed zakończeniem tegorocznej rywalizacji. Jako kandydatów do zastąpienia go wskazywano początkowo głównie Fernando Alonso i Sergio Pereza. Teraz natomiast coraz więcej spekuluje się o brzmiącym sensacyjnie scenariuszu przejęcia bolidu byłego mistrza GP2 przez Roberta Kubicę. To efekt ekscytacji, jaką wywołał wtorkowy udział Polaka w testach Renault na torze Ricardo Tormo.
Sam Palmer jeszcze wierzy w uratowanie swojej kariery w najważniejszej serii wyścigowej świata.