Robert Kubica nie zastąpi Jolyona Palmera podczas nadchodzącej rundy Formuły 1 na torze Spa-Francorchamps. To już pewne.
Chociaż zarządzający Renault w królowej sportów motorowych Cyril Abiteboul konsekwentnie zaprzeczał, aby Palmerowi groziła utrata posady na GP Belgii, wciąż krążyły spekulacje, że bolid rozczarowującego Brytyjczyka i tak może zostać powierzony Kubicy, mającemu za sobą już trzy testy z zespołem.
Ekipa z Enstone jednak przedstawiła Palmera jako swojego kierowcę w oficjalnej zapowiedzi najbliższego wyścigu.
Mówiło się również o możliwości występu Kubicy choćby na piątkowym treningu, ale i ten scenariusz się nie ziści.
Aczkolwiek Abiteboul wspomniał o Polaku.