Jolyon Palmer szykujący się do zadebiutowania w Formule 1 tego roku stwierdził, że zimowe testy przed sezonem 2016 były dla niego "trochę katastrofalne".
Kierowcy Renault psuł się bolid każdego dnia, gdy do niego wsiadał. Przez poblemy z oprogramowaniem, turbosprężarką, skrzynią biegów i hydrauliką w ciągu czterech dni przejechał tylko 267 okrążeń, więcej jedynie od zawodników Manora oraz Haasa. Co ciekawe, zespołowy partner Kevin Magnussen zdołał nabić prawie dwa razy więcej kółek.
„Testy były trochę katastrofalne". - mówił były mistrz serii GP2 ostatniego dnia zajęć.
„(...) Nie na to liczysz, gdy jesteś nowicjuszem i chcesz dobrze wypaść w pierwszym wyścigu".
„Przynajmniej bolid ma sensowne podstawy. Będziemy dalej pracować".