Jolyon Palmer chciałby otrzymać nowy bolid w Formule 1 jak Felipe Nasr, aby mieć pewność, że nie jeździ wadliwym.
Brytyjski debiutant po niezłym występie w pierwszej rundzie sezonu w Australii, w kolejnych spisuje się wręcz fatalnie.
Po ukończeniu na ostatnim miejscu GP Chin tłumaczył, że miał uszkodzony samochód i niepełny docisk, a dodatkowo zaszkodziła mu neutralizacja, ale w Rosji dalej zawodzi.
Na pierwszym piątkowym treningu pojechał wolniej o 0,773 sekundy od nowego testera Renault - Siergieja Sirotkina, który pierwszy raz dosiadł bolid zespołu.
Palmer narzekał na nadsterowność i nabrał chęci na wymienienie auta, skoro pomogło to Nasrowi. Kierowca Saubera wcześniej też uzyskujący rozczarowujące wyniki, wczoraj nagle zaczął wyraźnie górować nad zespołowym partnerem Marcusem Ericssonem.
„Nikt nie mógł zrozumieć w Sauberze, dlaczego Felipe ma problemy. Nie jest słabym kierowcą, ale wypadał bardzo źle w trzech pierwszych Grand Prix". - mówił Jolyon.
„To tylko piątek, lecz wydaje się, że nagle odzyskał formę".„Nie wiem, czy u mnie też jest coś nie tak z samochodem - nic na to nie wskazuje, ale w takich sytuacjach nie można powiedzieć za wiele, dopóki nie wymienisz auta".
„Byłby to ciekawy eksperyment".Jednak drugi kierowca Renault - Kevin Magnussen zgłaszał podobne problemy z modelem R.S.16.
„Mamy podobne kłopoty, może jeden większe drugi mniejsze, ale narzekamy na to samo". - mówił Duńczyk.
„Nie jestem pewny, z czym on się zmaga, ale chyba ma nadsterowność w środku zakrętu. Może u niego występuje nieco wcześniej, nie wiem".
„Dobrze, że nasze problemy się pokrywają, ponieważ możemy pracować w jednym kierunku". - dodał.
2016-04-30 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Palmer chciałby też dostać nowy bolid