Pirelli wykluczyło winę opon w ich awariach w bolidach Felipe Massy i Kevina Magnussena na pierwszym treningu Formuły 1 w Chinach.
Dziś rano Massie dwukrotnie zeszło powietrze z opony na lewym tylnym kole. To samo przydarzyło się jeden raz Magnussenowi.
Jednak zespół Williams ustalił, że problemy Massy były spowodowane pęknięciami obręczy koła, powstałymi wskutek ocierania się o nie źle ustawionych wlotów powietrza chłodzących hamulce.
Magnussen poinformował z kolei, że miał defekt zawieszenia.
„Bolid siada, opona dotyka podłogi i się rozrywa". - wyjaśniał kierowca Renault.
„Jechałem 300-310 km/h i bum - samochód zaczął tańczyć bez ostrzeżenia. Jako że znajdowałem się na prostej, a nie w zakręcie, było dosyć łatwo go opanować. Po prostu zdjąłem nogę z gazu i się zatrzymałem".
Pirelli w krótkim oświadczeniu napisało:
„Po przeprowadzeniu pełnego dochodzenia we współpracy z zespołami możemy potwierdzić, że żaden z incydentów, do jakich doszło na pierwszym treningu z udziałem bolidów Williamsa i Renault, nie był spowodowany przez oponę".
2016-04-15 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Opony Massy i Magnussena nie uległy awarii same