Ferrari w zeszłym tygodniu zagroziło odejściem z Formuły 1, jeśli nowy, amerykański właściciel mistrzostw będzie reformował je na wzór serii NASCAR. Padok spiera się, czy włoski producent samochodów naprawdę bierze pod uwagę wielkie rozstanie, czy tylko blefuje.
Scuderia wysyłała podobne ostrzeżenia już wielokrotnie, ale nigdy nie przeszła od słowa do czynu. Zdaniem szefa Red Bulla - Christiana Hornera teraz będzie tak samo.
„Będą odgrażać się, że nie potrzebują Formuły Jeden, ale jaka inna seria wyścigowa da Ferrari taką platformę, jaką daje F1?" - mówi Brytyjczyk w rozmowie z telewizją Sky Sports.
„Ferrari i F1 kroczą ramię w ramię. Robią to od początku mistrzostw. Nikt nie chce stracić Ferrari. I nie sądzę, by Ferrari mogło sobie pozwolić na utratę zespołu w F1".„Zatem będzie dużo taktyki balansowania na krawędzi i nadymania piersi. Ale gdy wszystko się rozstrzygnie, nadal tutaj będą".Jednak groźbę Ferrari traktuje poważnie były szef F1 - Bernie Ecclestone. Jak zwraca uwagę, we wcześniejszych sytuacjach tego typu marką z Maranello nie rządził Sergio Marchionne.
„Jeżeli zdecyduje, że postąpi tak i tak, to zrobi co zamierza". - uprzedza 87-latek.
„Świat zmienia się strasznie. Rzeczy, które powiedziałbyś, że nigdy się nie wydarzą, mogą mieć miejsce".
2017-11-11 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Odejście Ferrari z F1 realne, czy nie?