Esteban Ocon twierdzi, że jechał nawet sekundę na okrążeniu wolniej niż mógł podczas debiutu w Formule 1, ze względu na uszkodzenie bolidu.
Obiecujący junior Mercedesa, który najpierw zdobył mistrzostwo Europejskiej Formuły 3, pokonując m. in. Maxa Verstappena, a potem został czempionem serii GP3, rozpoczął starty w F1 minionego weekendu na torze Spa-Francorchamps, zastępując na resztę sezonu Rio Haryanto w ekipie Manora.
W kwalifikacjach Francuz okazał się wolniejszy o pół sekundy od zespołowego partnera Pascala Wehrleina, ale i tak zajął całkiem niezłe jak na swój samochód 18. miejsce, korzystając na wolnym okrążeniu mistrza świata Lewisa Hamiltona oraz awarii bolidu Fernando Alonso. W wyścigu problemy rywali pozwoliły mu jeszcze awansować o dwie pozycje, lecz dojechał przedostatni.
Ocon poinformował, że też miał kłopoty - z wlotem powietrza w hamulcach - i był jedno okrążenie od "katastrofy".
„Wykorzystaliśmy okazje, które się przed nami pojawiły, nałożyliśmy trochę presji na chłopaków z przodu". - mówił.