Esteban Ocon i Pascal Wehrlein przerzucają się winą za drobną stłuczkę podczas kończącego tegoroczny sezon Formuły 1 wyścigu o GP Abu Zabi, który był ich ostatnim występem w roli zespołowych partnerów u Manora.
Juniorzy Mercedesa lekko się zderzyli i obaj wypadli z toru sześć okrążeń przed metą, walcząc o 13. pozycję.
Ocon, który był atakującym, tłumaczył:
„Realizowałem inną strategię i miałem więcej tempa pod koniec".
„Wjechałem na zewnętrzną, ale nie zostawił mi żadnego miejsca, więc doszło do kolizji i musiałem opuścić tor".„Przy każdym wyprzedzaniu ktoś we mnie uderzał, na starcie Magnussen, potem Nasr - byłem na zewnętrznej i skręcił we mnie. Pascal to samo, nie zostawił mi miejsca, miał zablokowane koła".Kiedy wyjaśnienia Ocona przekazano Wehrleinowi, Niemiec dziwił się:
„Nie zostawiłem mu miejsca po zewnętrznej?"„Gdyby obserwował prawą stronę, miał tam chyba więcej niż 100 metrów przestrzeni".
„Może nie miał wystarczająco miejsca gość na wewnętrznej, ale gdybym był nim na zewnętrznej i nie miał wystarczająco miejsca, nie wiem".Z drugiej strony obaj bagatelizowali cały incydent.
„Zdarza się". - mówił Ocon.
„Walczymy razem. Dotknęliśmy się nieco, ale nie ma dramatu. Prawdopodobnie bolid nie uszkodził się zbyt poważnie, jechał dobrze na koniec".Wehrlein powiedział:
„Nic się nie stało. Ostatecznie obaj wyjechaliśmy z toru i ścięliśmy szykanę".Były mistrz DTM stwierdził też, że zdarzenie nie wymaga omówienia wewnątrz teamu.
„Nie ma o czym dyskutować". - uznał.
Ostatecznie trzynasty finiszował Ocon. Manorowi zabrakło czterech pozycji, aby wrócić przed Saubera i opuścić ostatnie miejsce w klasyfikacji generalnej konstruktorów.
2016-11-29 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Ocon i Wehrlein obwiniają się nawzajem za stłuczkę