Formuła 1 wprowadzając nowy silnik w 2021 roku musi przyłożyć wielką wagę do jego odgłosu, stwierdził Mercedes.
Dwa miesiące temu mistrzostwa uzgodniły wycofanie hybrydowych jednostek napędowych V6 turbo za cztery lata, aczkolwiek jeszcze nie wiadomo, w jakiej specyfikacji będą motory, które je zastąpią. Niemniej ustalono już, że nowe silniki mają być m. in. głośniejsze od obecnych, które wyjątkowo słabo słychać jak na standardy królowej sportów motorowych.
Mercedes o ile jest za tym, aby F1 dalej szła z duchem technologii, o tyle powrót do głośnego ryku silników uważa za konieczność.
„Dlaczego ludzie mówią »podkręć silnik i do dechy«? Podczas gdy na drogach wszystko zmierza ku technologii hybrydowej, ku wydajności i samoobsłudze, oglądanie samochodów wyścigowych to w dalszym ciągu przeżycie audio-wizualne". - tłumaczy dowodzący Mercedesem w Formule 1 i całych sportach motorowych "Toto" Wolff.