"Toto" Wolff zarządzający Mercedesem w Formule 1 porównał kontrowersyjną jazdę Maxa Verstappena w GP Belgii na torze Spa-Francorchamps do sposobu ścigania się legendarnego Ayrtona Senny. I Lewisa Hamiltona.
O 18-latku wczoraj znowu zrobiło się głośno za sprawą stylu obrony przed Kimim Raikkonenem. Kierowca Ferrari próbując wyprzedzić zawodnika Red Bulla najpierw wypadł na pobocze, a potem musiał awaryjnie hamować na prostej Kemmel, aby nie wpaść na niego z dużą prędkością.
Zdenerwowany "Iceman" przepowiedział rywalowi, że prędzej czy później spowoduje poważny wypadek.
Wcześniej Verstappen jeszcze uczestniczył w kolizji z Raikkonenem i Sebastianem Vettelem na pierwszym zakręcie wyścigu.
Wolff zgodził się, że Max walczy niebezpiecznie, ale jednocześnie nie ukrywał, że jest pod wrażeniem Holendra, którego swego czasu chciał uczynić juniorem Mercedesa.
„Wnosi świeżość. Jest młodym chłopakiem, którego bardzo lubię". - mówił.
„Nie czuje strachu ani respektu, rozpycha się łokciami".
„Przypomina mi wielkich - Lewisa, Ayrtona Sennę".
„Można dostrzec, że niektórzy zaczynają zastanawiać się dwa razy, jak go wyprzedzić".„Dotąd wszystko to pokazało, że jest na właściwej drodze. Nie został ukarany przez FIA, jedynie dają mu popalić na odprawach kierowców".
„Może następnym razem zrobią to jeszcze bardziej".
„Tylko boję się, że pewnego dnia może się to skończyć wielkim dzwonem w ścianę. Jego jazda jest ożywcza, ale niebezpieczna".
Tymczasem szef Red Bulla - Christian Horner, skrytykował Wolffa za udzielanie się na temat Verstappena.
„Jestem zaskoczony, że Toto zabiera głos w sprawie, która go nie dotyczy". - powiedział Brytyjczyk.
2016-08-29 - G. Filiks
0
Komentarze do:
"Niebezpieczny" Verstappen porównany do Senny