Zmarł Chris Amon, przez wielu uważany za najlepszego kierowcę w historii Formuły 1 spośród zawodników, którzy nigdy nie wygrali jej wyścigu zaliczanego do mistrzostw świata.
Nowozelandczyk przegrał dziś walkę z rakiem. Miał 73 lata.
Amon jeżdżąc w latach 60. oraz 70. m. in. dla takich zespołów, jak Ferrari, March, czy Tyrrell, pięć razy startował z pole position i 11-krotnie stawał na podium. Zdaniem niektórych mógł nawet zostać czempionem, gdyby nie prześladujący go pech.
W najbardziej udanym dla siebie sezonie 1967 zajął 4. miejsce w klasyfikacji generalnej.