Mimo przerwy wakacyjnej Formuła 1 nie daje o sobie zapomnieć. Właśnie opublikowała filmik z rankingiem pięciu najgorętszych wyścigów w swojej historii.
Nie chodzi o to, jak emocjonujące były to zawody, tylko z jak wysokimi temperaturami zmagali się kierowcy.
Rekord to 42,6 stopni Celsjusza odnotowany podczas GP Bahrajnu 2005. Triumfujący Fernando Alonso przyznał wtedy, że jeszcze nie startował w tak dużym upale.
Lista zawiera również GP Australii 2008 (38,2°C), GP Brazylii 2007 (38,2°C), GP Detroit 1985 (40°C) i GP Dallas 1984 (40°C).