Zespół McLaren-Honda nie rozumie, dlaczego nagle przestał mu się psuć silnik drugiego dnia testów Fomuły 1 po GP Bahrajnu.
Problematyczna i słaba jednostka napędowa Hondy regularnie odmawiała posłuszeństwa w trakcie GP Bahrajnu. Awarii ulegało MGU-H, czyli system odzyskiwania energii cieplnej ze spalin.
Na testy wprowadzono prowizoryczne zmiany mające na celu zażegnanie problemu, ale pierwszego dnia zajęć silnik Hondy przestał działać już po dwóch okrążeniach.
Jednak wczoraj Stoffel Vandoorne był w stanie pokonać sprawnie 81 kółek.
Dyrektor wyścigowy teamu Eric Boullier jest zdziwiony, ponieważ nie zastosowano żadnych nowych modyfikacji.
Spytany, dlaczego motor się naprawił, Francuz odparł:
„Gdybyśmy wiedzieli... w tym tkwi problem. Nie wiem, jak to się stało".„Wszystko działało idealnie. Nawet ustawialiśmy go trochę agresywniej, starając się skorzystać z zaistniałej okazji - i wszystko pracowało".
„To był porządny dzień testowy (...)"
Awaria trudna do zrozumieniaBoullier stwierdził też, że tak samo zagadkowa jest awaria pierwszego dnia testów i będzie trudno ją rozwikłać.
„Nie mogliśmy znaleźć w bolidzie żadnej materii, która byłaby nie taka jak trzeba. Myślę więc, że zrozumienie, co jest nie tak, będzie skomplikowane dla Hondy". - mówił.
„Może to problem z partią, może jakieś anomalnie są związane z bolidem... nie ma prostej przyczyny".
2017-04-20 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Nagła bezawaryjność silnika Hondy zagadką dla McLarena