Daniel Ricciardo byłby pierwszy w kolejce do zostania nowym kierowcą Ferrari w Formule 1, gdyby włoską marką dalej rządził Luca di Montezemolo.
W ekipie z Maranello jest potencjalnie wolne miejsce u boku Sebastiana Vettela na sezon 2017, aczkolwiek szef stajni Maurizio Arrivabene niedawno zasygnalizował chęć ponownego przedłużenia kontraktu Kimiemu Raikkonenowi, jeśli Fin będzie dalej jeździł tak jak w pierwszych tegorocznych wyścigach. Na pięć dotąd rozegranych rund, zdobył trzy podia, ma 13 punktów więcej od Vettela i niespodziewanie zajmuje pozycję wicelidera klasyfikacji generalnej.
Mimo tego rozkwitają spekulacje, kto mógłby zastąpić "Icemana". Ostatnio pojawiły się zaskakujące pogłoski o "flirtowaniu" Ferrari z Nico Rosbergiem, ale według Montezemolo za Raikkonena powinien zostać ściągnięty Ricciardo.