Mercedes przyznał, że "zawiódł" Lewisa Hamiltona w dwóch ostatnich wyścigach Formuły 1, w trakcie których strata Brytyjczyka do lidera klasyfikacji generalnej sezonu Sebastiana Vettela wzrosła z 12 do 20 punktów.
Były trzykrotny mistrz świata zakończył poza podium zarówno GP Azerbejdżanu, jak i GP Austrii. Metę pierwszych zawodów minął jako piąty, w drugich był czwarty.
W obydwu przypadkach Hamiltonowi przeszkodziły problemy z bolidem. W Azerbejdżanie pewnie by wygrał, gdyby w Srebrnej Strzale nie odczepił się zagłówek. Dodatkowo uległa uszkodzeniu skrzynia biegów. Na kolejny wyścig 32-latkowi zamontowano nową przekładnię i w ten sposób zafundowano mu automatyczną karę cofnięcia na starcie o 5 pozycji.