Mercedes wycofał się z agresywnej specyfikacji swojej skrzyni biegów w Formule Jeden po ostatnich awariach.
Przekładnia mistrzów świata uległa uszkodzeniu podczas GP Azerbejdżanu i w bolidzie Lewisa Hamiltona, i w samochodzie Valtteriego Bottasa. Obydwaj bez problemów ukończyli wyścig na ulicach Baku, ale Brytyjczykowi zamontowano nową skrzynię na GP Austrii, a Finowi na GP Wielkiej Brytanii. Obaj dostali za to karę cofnięcia o 5 pozycji na starcie wymienionych zawodów.
Mercedes przyznał się, że poprzednie przekładnie zostały za bardzo wyżyłowane. Chodzi o ustawienia związane z technologią płynnej zmiany biegów (z ang. "seamless shift").
„Próbujemy wyciągać lepsze osiągi z każdego obszaru - i czasami posuwasz się o krok za daleko". - tłumaczy stojący na czele Mercedesa w F1 "Toto" Wolff.