Bolid Mercedesa w Formule 1 ma za mało docisku, przyznał Valtteri Bottas.
Po 11 z 20 wyścigów sezonu 2017 mistrzowie świata prowadzą w klasyfikacji generalnej konstruktorów, ale drugie Ferrari traci do nich dość niewiele - 39 punktów.
Srebrne Strzały już niejednokrotnie uległy włoskiemu zespołowi. Największe porażki poniosły w Monako i na Węgrzech, czyli na torach kładących szczególny nacisk na wydajność aerodynamiczną samochodu.
Kolejne dwa wyścigi odbędą się na obiektach, na których docisk jest mniej ważny, ale potem F1 wystartuje na kolejnej pętli wymagającej przede wszystkim jak najlepszego aero. To Singapur.
Bottas nie ma wątpliwości, że jeśli docisk modelu W08 nie wzrośnie, Mercedesa czekają nerwy w pojedynku o tytuły.
„Zdecydowanie mamy pracę do wykonania, rywal jest szybki na zakrętach i musimy nad tym popracować. Trzeba poprawić nasz pakiet z maksymalnym dociskiem. To najważniejsza sprawa". - mówi Fin.
„Wciąż przed nami wiele torów wymagających dużo docisku. Na Spa liczy się bardziej wydajność, na Monzy stosujemy mały docisk, a później udajemy się do Singapuru, gdzie docisk z powrotem odgrywa pierwszoplanową rolę".
„Naprawdę ciężko pracujemy i staramy się ulepszyć bolid, ponieważ jeśli nie zrobimy żadnych postępów, to będzie trudny sezon, na pewno".
2017-08-18 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Mercedes szuka więcej docisku