Mercedes uciął spekulacje, jakoby miał wystawiać fabryczny zespół w Formule 1 jeszcze tylko przez następny rok, ujawniając długoterminowe przedłużenie kontraktu ze swoim sponsorem tytularnym, koncernem naftowym i gazowym Petronas.
W ostatnim czasie plotkował o zbliżającym się końcu startów Srebrnych Strzał przede wszystkim Eddie Jordan. Irlandczyk, który kiedyś miał własną ekipę w F1, a obecnie podróżuje na wyścigi jako ekspert telewizyjny, przekonywał że niemiecki producent samochodów po sezonie 2018 „przypuszczalnie" sprzeda swój team i będzie obecny w królowej sportów motorowych z powrotem tylko jako dostawca silników, ponieważ już „wygrał wszystko" i „teraz może być tylko gorzej".
Marka ze Stuttgartu od razu zaprzeczyła tym słowom. Teraz potwierdziło się, że odejście z F1 nie jest w jej najbliższych planach.
Mercedes przedłużył umowę z Petronasem na następne lata już zimą, ale dopiero wczoraj poinformowano o tym fakcie.
Malezyjskie przedsiębiorstwo pozostaje w Formule Jeden, chociaż ta od przyszłego roku nie będzie organizować zawodów w jego kraju.
Spekulacje Jordana rozsierdziły głównodowodzącego Mercedesem w F1 "Toto" Wolffa, który miał o nie otwarte pretensje.
„Powiedziałem Eddiemu, że jestem gotowy na każde dowcipkowanie z nim. Ale dla mnie przestaje się robić śmiesznie, kiedy żarty dotyczą 1500 pracowników, troszczących się o swoją przyszłość". - mówił.
„W wywiadzie z nim powiedziałem, że to dla mnie zbyt poważny temat. Nie opuszczamy F1, nie robi tego też żaden z naszych sponsorów. Jesteśmy całkiem zadowoleni z obecnej sytuacji".„Powinien po prostu przestać rozsiewać te plotki - fałszywe wiadomości - na świat".
2017-07-16 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Mercedes przeciął spekulacje o zaprzestaniu startów z F1 ogłaszając przedłużenie umowy z Petronasem