Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) przypomniała producentom silników w Formule 1 o zakazie spalania oleju tak jak paliwa, wobec rzucenia podejrzeń na Mercedesa o stosowanie takich praktyk.
Spekuluje się, że sprytne spalanie oleju może być sekretem podwyższonych osiągów jednostki napędowej Mercedesa w decydujących momentach kwalifikacji. Ubiegłego roku Srebrne Strzały nierzadko odjeżdżały rywalom w czasówce, a w wyścigu już nie miały nad nimi tak jasnej przewagi tempa.
Jak donosi portal Motorsport.com, nielegalne spalanie oleju miał zarzucać mistrzom świata za kulisami głównie Red Bull.
Nieprzyznający się do winy Mercedes w odpowiedzi podobno wyraził skłonność do przystania na 5-kilogramowy limit użycia oleju, ale wartość ta została uznana za zbyt dużą.