Nico Rosberg i Lewis Hamilton nie korzystali z pełnej mocy silnika Mercedesa w kwalifikacjach Formuły 1 do GP Japonii.
Po awarii jednostki napędowej Hamiltona w zeszłotygodniowym GP Malezji, mistrzowie świata poinformowali o zastosowaniu na przyszłość środków ostrożności w postaci m. in. zmiany parametrów pracy swojego motoru. Zaczęto też używać innej specyfikacji oleju.
Teraz kierujący teamem "Toto" Wolff potwierdził, że silnik Mercedesa przestał być forsowany tak, jak kiedyś - i ma to przełożenie na czas okrążenia.
Dziś Rosberg oraz Hamilton wyprzedzili tylko o 0,3 sekundy trzeciego Kimiego Raikkonena z Ferrari.
Portal Motorsport.com zakłada, że Srebrne Strzały całkowicie zrezygnowały ze specjalnych ustawień zwiększających moc silnika, które aktywowano tylko na kluczowych okrążeniach i które podobno pozwoliłyby uzyskać mniej więcej dwukrotnie większą przewagę nad Raikkonenem.
„Wdrożyliśmy pewne środki bezpieczeństwa, aby silnik może nie funkcjonował z takim nasileniem, z jakim może działać". - mówi Wolff.
„Ale nie mamy pewności, że jesteśmy dzięki temu mniej narażeni na awarie".
„Ma to również wpływ na czas okrążenia, aczkolwiek w wyścigu nie będzie tak duży jak w kwalifikacjach". - dodał.
2016-10-08 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Mercedes ograniczył moc swojego silnika w F1