Mercedes nie jest chętny spróbować ściągnąć do siebie Sebastiana Vettela czy Fernando Alonso na sezon 2017 Formuły 1, ponieważ nie chce zadać takiego ciosu Ferrari albo duetowi McLaren-Honda.
To stanowisko Srebrnych Strzał przedstawione przez głównodowodzącego nimi "Toto" Wolffa.
Mercedes nagle musi szybko znaleźć nowego kierowcę w F1 na przyszły rok wobec szokującego opuszczenia królowej sportów motorowych przez nowego mistrza świata Nico Rosberga.
Ekipa z Brackley bierze pod uwagę pozyskanie w miejsce Niemca innego topowego zawodnika, jednak woli nie odbierać żadnej stajni jej lidera w momencie, gdy jest już prawie po rynku transferowym. Dlatego małe szanse na przejście do najlepszego zespołu ostatnich lat ma również Valtteri Bottas - mimo, że Wolff współkieruje karierą reprezentanta Williamsa.
Austriak z polskimi korzeniami optuje za tym, by zatrudnić u boku Lewisa Hamiltona typowego kierowcę numer 2 lub dać szansę któremuś z juniorów Mercedesa - Estebanowi Oconowi albo Pascalowi Wehrleinowi. Wzięcie pierwszego z wymienionych oznaczałoby anulowanie jego transferu do Force India.
„Mamy do wyboru trzy ścieżki". - wyjaśniał Wolff w wywiadzie dla włoskiego dziennika La Gazzetta dello Sport.
„Po pierwsze możemy pomyśleć o posiadaniu numeru jeden i numeru dwa, trochę jak Ferrari za czasów, gdy wystawiało Schumachera oraz Massę. Możemy wziąć kierowcę gwarantującego nam zdobywanie punktów do klasyfikacji konstruktorów".
„Druga możliwość to skorzystanie z naszych juniorów, Ocona lub Wehrleina. Przecież wszystkie pozostałe zespoły dały szansę młodym, np. Verstappenowi i Vandoorne'owi".„Trzecia droga to wejście na rynek transferowy po czołowego kierowcę".Zapytany, czy Mercedes bierze pod uwagę przejęcie Vettela, Wolff odparł:
„Nie jest moją intencją ingerować w wewnętrzne sprawy Ferrari. Nawet nie wiem, czy Sebastian naprawdę chce do nas przyjść".„Co zrobiłoby Ferrari bez Vettela w grudniu? Co zrobiłby McLaren bez Alonso? Albo Williams bez Bottasa? Ta trzecia opcja podoba mi się najmniej".Vettel wierny FerrariW międzyczasie Vettela poproszono o zdradzenie, jak wygląda jego sytuacja kontraktowa w Ferrari i czy Mercedes nawiązał z nim jakąkolwiek konwersację. Najbardziej utytułowany kierowca w stawce w odpowiedzi dał do zrozumienia, że nie ma dla niego tematu zmiany zespołu.
„Nie jest wielką tajemnicą, że zarówno ja, jak i Kimi (Raikkonen)
mamy umowę na przyszły rok - więc wszystko powinno być jasne". - cytuje byłego 4-krotnego mistrza świata portal Motorsport.com.
"80 procent" kierowców chętnych zastąpić RosbergaAle pomagający zarządzać Mercedesem trzykrotny mistrz świata kierowców z lat 70. i 80. Niki Lauda mówił, że zainteresowanie wolnym fotelem po Rosbergu wyraziła "praktycznie połowa" zawodników.
Wolff przekazał, że jeszcze więcej.
„Zostałem zbombardowany telefonami". - powiedział.
„Dzwoniło do mnie 80 procent kierowców. Kto tego nie zrobił... Raikkonen i Kwiat - tylko dlatego, że nie mają mojego numeru!"
2016-12-04 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Mercedes niechętny próbować pozyskać Vettela lub Alonso