Mercedes nie wykluczył ponownego dostarczania silników McLarenowi w Formule 1 - choć za pomocą oryginalnej metafory zaznaczył, że może podjąć temat dopiero gdy zespół z Woking definitywnie postanowi rozstać się z Hondą.
W ostatnim czasie głównodowodzący ekipą Zak Brown skierował otwartą krytykę w stronę Hondy w mediach i dał do zrozumienia, że jest bliski utraty cierpliwości do wciąż niekonkurencyjnej i awaryjnej jednostki napędowej Japończyków. Czyli zrezygnowania z niej.
Jako kandydata na nowego dostawcę silników dla McLarena najczęściej wymienia się Mercedesa, który zaopatrywał drugą najbardziej utytułowaną stajnię F1 przez wiele lat w przeszłości.
Kierujący niemiecką marką w mistrzostwach "Toto" Wolff dał do zrozumienia, że porozumienie wchodzi w grę, tylko Mercedes nie chce uchodzić za tego, który rozbił brytyjsko-japońskie partnerstwo.
Zapytany, czy Mercedes jest otwarty na ponowne połączenie sił z McLarenem, kierujący niemiecką marką w mistrzostwach "Toto" Wolff odparł:
„Na ten moment to nie jest nasz priorytet".
„Przede wszystkim chcielibyśmy zobaczyć, jak Honda i McLaren uporządkowują swoje stosunki. Jest pewne poruszenie na rynku, które obserwujemy z boku".„Przyjęliśmy taką postawę, ponieważ najważniejsze, aby Honda sobie poradziła, pozostała w F1 i miała dobre kontrakty ze swoimi klienckimi zespołami, albo fabrycznymi".
„Nie chcielibyśmy ingerować na tym etapie, to nasz priorytet".Spytany, czy McLaren podjął rozmowy z Mercedesem, Austriak dodał:
„Jeżeli jesteś kandydatem na nowego partnera chcesz, aby druga osoba wzięła rozwód zanim wskoczysz do łóżka".
2017-06-22 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Mercedes może "wskoczyć do łóżka" McLarenowi dopiero kiedy ten rozstanie się z Hondą