Mercedes tłumaczy swoje rozczarowujące tempo na piątkowych treningach Formuły 1 w Malezji kłopotem z bolidem. Mistrzowie świata jeszcze go nie odnaleźli, ale dowodzący zespołem "Toto" Wolff liczy, że samochód zostanie naprawiony przed kwalifikacjami oraz wyścigiem.
Srebrnym Strzałom brakowało szybkości również przez większość poprzedniego GP Singapuru, lecz wówczas wszyscy się tego spodziewali. Uliczny tor Marina Bay wyjątkowo "nie leży" ekipie z Brackley. Natomiast obiekt Sepang teoretycznie powinien jej odpowiadać.
Jednak Lewis Hamilton oraz Valtteri Bottas dzisiaj znowu ustępowali zarówno kierowcom Ferrari, jak i zawodnikom Red Bulla. Co więcej, byli wolniejsi także od Fernando Alonso. Na mokrej i na suchej nawierzchni.
Według Wolffa z autem jego teamu jest coś nie tak pod Kuala Lumpur. Ale w tej chwili nie wiadomo, co dokładnie.
„W bolidzie jest chochlik, fundamentalny problem". - mówi Austriak.
„To złożone maszyny, więc może rozstrajać je drobny szczegół. Ale trzeba go znaleźć".„To zupełnie inny tor od pętli w Singapurze, można porównać go do Silverstone, a tam byliśmy bardzo dobrzy na szybkich sekcjach. Tutaj nie jesteśmy".
„Nie szło nam tego ranka od samego początku - na mokrym asfalcie, na suchym, na wszystkich oponach. Gdy bolid jest niezbalansowany, ślizga się na wszystkie strony. Wówczas przegrzewasz opony i już nic nie działa jak trzeba".
„Z naszym bolidem są trochę wzloty i upadki. Wydajemy się spisywać wyjątkowo dobrze na niektórych torach - a na innych mamy te chwile, gdy nie rozumiemy, dlaczego nie jeździmy na odpowiednim poziomie". - przyznaje.
2017-09-29 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Mercedes ma "fundamentalny problem" z bolidem w Malezji