Manor zatrudnił Pascala Wehrleina w Formule 1, aby mieć kierowcę zdolnego wykorzystać potencjał bolidu jaki przygotował na sezon 2016, tłumaczy stojący na czele Mercedesa Toto Wolff.
Manor ubiegłego roku był zdecydowanie najsłabszym teamem, ale teraz wreszcie wymieni stary samochód na zupełnie nowy, wyposażony w silnik Mercedesa, a także skrzynię biegów oraz elementy zawieszenia Williamsa.
Chociaż Wehrlein jest debiutantem w F1, według Wolffa mistrz DTM pokaże prawdziwe możliwości auta ekipy z Banbury i może zgodnie z zapowiedziami znaleźć się nim w punktowanej dziesiątce.
„Gdy do Manora przyszedł Dave Ryan (jako dyrektor wyścigowy ekipy - przyp. red.)
, stało się coraz bardziej jasne, że chcą mieć wyznacznik w składzie kierowców. Aby wiedzieć, co może ich bolid". - mówił Austriak cytowany przez niemiecki magazyn Auto Motor und Sport.
„Doświadczeni ludzie w zespole wiedzieli, że nawet najlepszy rozwój techniczny nic nie da, jeśli nie masz zawodnika, który wciśnie pedał gazu".
„Są ambitne plany posunięcia Manora do przodu". - kontynuował.
„Ekipa jest dobrze sfinansowana, ma dobrych ludzi w dziale technicznym i silnik Mercedesa. Teraz również dobrego kierowcę".„W zeszłym roku stajnia przechodziła restrukturyzację, miała roczny silnik Ferrari i mało rozwinięty samochód. Teraz będzie inaczej".
„Manor nawet skorzysta z naszego drugiego tunelu aerodynamicznego w Brackley, więc możemy spodziewać się dużego postępu w wykonaniu tego zespołu i myślę, że nawet punktów". - podsumował.
2016-02-17 - G. Filiks
0
Komentarze do:
Mercedes: Wehrlein będzie wyznacznikiem konkurencyjności Manora