Fernando Alonso przed GP Kanady powiedział, że duet McLaren-Honda musi wygrać wyścig do września, aby pozostał kierowcą zespołu na sezon 2018 Formuły 1. Hiszpan nie spodziewał się, że ekipa z Woking spełni jego ciężki warunek dwa dni później. Wczoraj wieczorem udało jej się zwyciężyć... w wyścigu na tratwach.
F1 pod zarządem Liberty Media wskrzesiło dawną tradycję organizowania zespołom przy okazji GP Kanady zawodów na wodzie - konkretnie na olimpijskim torze wioślarskim za padokiem.
Kultowy zwyczaj zanikł pod koniec lat 90., wraz z ukorporacyjnieniem się mistrzostw i obciążeniem mechaników teamów większą ilością pracy. Przywrócenie go było świetnym pomysłem, aczkolwiek trzy zespoły odmówiły udziału w zmaganiach - Ferrari, Mercedes i Force India.
Pozostałe ekipy przed wyścigiem miały godzinę na zbudowanie własnych tratw z otrzymanych zestawów części.